Żeńskie feromony

Instynkt w człowieku nie umarł do końca a w niektórych sytuacjach wręcz ożywa z niespodziewana siłą. Chodzi o takie sytuacje które stają się kanwą późniejszych soczystych historii i opowiadań wśród grupy znajomych, bez względu na to jakie zakończenie miało miejsce w konkretnym przypadku. Czasem mężczyzna albo kobieta pozostaje z wyboru w samotności wszystkich zainteresowanych informując że nie będzie decydować się na związek dopóki nie poczuje że trafił/ trafiła na tą właściwą osobę. Chętnie przypisałoby się takiej postawie typowe cechy romantycznego zagubienia ale występuje pewna bardzo istotna różnica. Osoba która  szuka tego swojego kogoś nie jest sparaliżowana świadomością że spotkanie może nastąpić przeciwnie napędza ona ją do dalszego trwania w postanowieniu. Inna sprawa że takie spotkanie ideału czy tej osoby która zadziała jak magnes może nigdy nie nastąpić  nie każdy ma aż takie szczęście w życiu, a czasem też taki złoty strzał może się okazać tylko i wyłącznie fascynacją za która kryć się będą albo by oddać dokładnie ich rolę za która odpowiadać będą właśnie feromony. Dla osób spoglądających na sytuację z boku takie oczekiwanie na jeden przebłysk przypomina trochę uganianie się za cieniem za czymś czy tez za kimś nierealnym kto wcale nie musi istnieć. Co ciekawe natura lubi płatać figle i niespodzianki i takie zderzenie może nastąpić w zupełnie niespodziewanym momencie. Powiedzenie że ktoś został rażony gromem nie wzięło się  znikąd. Dlatego ?uganiając się za cieniem? trzeba być gotowym na to ze wyłoni się zza najbliższego zakrętu.


Leave your own comment